bg bg

Od niezdrowych batonów wolę Zmysłową czekoladę!

person
person
person person person person
Każdego poranka moje małe mieszkanko wygląda jakby przeszedł przez nie huragan. Nie lubię wcześnie wstawać, a chodzę do pracy na 8.00. Godzina musi mi wystarczyć na prysznic, wybór garderoby, śniadanie i makijaż. Rzadko zdążam przygotować sobie coś na drugie śniadanie.

Zmachana wsiadam do autobusu, a kiedy ochłonę, poświęcam chwilkę na pozytywne nastawienie się na kolejny dzień pracy. Jestem asystentką zarządu w średniej wielkości firmie. Lubię swoich szefów, choć są niezwykle wymagający. Organizuję ich dzień pracy, to bardzo odpowiedzialne zadanie. Mam dużo pracy tzw. papierkowej, sporo czasu spędzam na rozmowach telefonicznych i korespondencji mailowej, jestem odpowiedzialna przy okazji za funkcjonowanie biura. Prawie codziennie uczestniczę w spotkaniach z kontrahentami.

czekolada_za

Około godz. 11.00 dopada mnie głód. Do tej pory sięgałam najczęściej po przekąski, piłam kawę z mlekiem albo jadłam drugie śniadanie. To ostatnie zdarzało się rzadko, ponieważ zazwyczaj brakuje mi czasu na przygotowanie kanapek przed pracą. Mój posiłek składał się z najczęściej z filiżanki na szybko przygotowanej kawy oraz czekoladowego batona, którego najłatwiej kupić przy kasie w sklepie i którego jedzenie w pracy nie zajmuje dwóch rąk. Potem zazwyczaj wraz z współpracownikami zamawialiśmy obiad do pracy.

czekolada_z2

Ponieważ jestem łasuchem, jem dużo słodyczy. Po pracy mamy z przyjaciółką taki zwyczaj, że chodzimy do cukierni na pogaduszki. Uwielbiam eklerki, ptysie, kremówki, pączki i lody. Poza tym pięknie wyglądają na zdjęciach na Instagramie :) Z drugiej strony chciałabym zdrowo się odżywiać. Wracając do domu, robię zakupy, by na kolację przygotować sobie wielką miskę sałatki lub surówki.

Ostatnio podczas robienia zakupów zauważyłam na półce, obok śmietanki do kawy, intrygującą butelkę z napisem „Zmysłowa czekolada”. Jako łasuch nie mogłam się oprzeć i wrzuciłam ją do koszyka. Dopiero w domu zauważyłam, że to mleko smakowe Piątnicy, której produkty zawsze kojarzyły mi się z naturalnymi składnikami. Zaserwowałam je sobie na deser, po kolacji i w cudownie czekoladowym nastroju obejrzałam po raz kolejny „La La Land”. Później raz jeszcze przeczytałam skład na butelce i doszłam do wniosku, że to mleko smakowe będzie najlepszą - bo zdrową - alternatywą dla czekoladowych batonów, których jem stanowczo za dużo.

Narzuciłam sobie rygor: tylko zdrowe przekąski w pracy, takie które nie tylko pysznie smakują, ale dostarczają również składników odżywczych. To samo podczas weekendowych wycieczek rowerowych, podróży i wieczorów, kiedy najdzie mnie ochota na coś słodkiego. Wybieram tylko zdrowe mleko ze smakiem. Takie, które pięknie wygląda na zdjęciach na Instagramie ;)

Powrót